Bajka o tym, skąd na Ziemi wzięły się bajki
Żyła sobie kiedyś Dziewczynka. Nie była ona zwykłym dzieckiem, mieszkała bowiem na małej planecie. Była mała jak ziarenko piasku, a duszę miała starą jak świat. Pamiętała dobrze czasy, kiedy wszyscy jej bliscy mieli świadomość czasu i słyszeli jak los powoli przesuwa swoje wielkie tryby. Czuli jak wibrowała przy tym cała przestrzeń. Napawało ich to spokojem i pewnością, że wszystko dzieje się tak, jak powinno. Zwykli mieć na twarzy charakterystyczny uśmiech istot, które otula najstarsza muzyka świata.
Dziewczynka uwielbiała słuchać tych szeptów. A jakie los opowiadał historie, jakie bajki i anegdotki! Tego nie pamiętają już całe pokolenia.
Pewnego dnia, a było to nie tak dawno temu, Dziewczynka zobaczyła z daleka błękitną planetę.
-Cóż to takiego? Co tak mieni się i błyszczy? - pytała zaciekawiona. Serce drgało jej nieznanym rytmem. - Tak bym chciała zobaczyć co tam jest.
Od tamtej pory nie spuszczała z oka planety, która zdawała się wołać ją do siebie. Kiedy po raz setny myślała jak się tam dostać, zauważyła kometę. Miała ogromny stalowo- srebrny ogon. Dziewczynka niewiele myśląc wzięła szybki rozbieg i... wskoczyła nań w ostatniej chwili!
-Co ty robisz wstrętne dziewuszysko? - krzyknęła kometa- Zeskakuj pókim dobra, bo Cię spalę na popiół i tyle będziesz miała z tej przejażdżki. Zejdź z mojego ogona, ale już!
-Jestem mała jak ziarenko piasku, nie będę Ci przeszkadzać moja dobra Kometo. Tak bym chciała dolecieć na błękitną planetę, tam nisko i daleko.
-Już ja dobrze znam tę niebieską kulkę. To Ziemia Moja Ciotka o mało nie straciła tam swojego ciała. Mieszkają tam ciekawe, trochę nieporadne zwierzęta. Mówią na nich Ludzie. Ale ty mnie tu nie zagaduj dziewucho i lepiej zejdź ze mnie po dobroci! Niby dlaczego miałabym ci pomagać?
-Bo znam najpiękniejsze bajki świata. Mogę opowiedzieć ci trzy, a Ty zabierzesz mnie na Ziemię. Wszyscy wiedzą, że jesteś nie tylko piękna ale i dobra.- rzekła przymilnie istotka i usadowiła się wygodnie.
Kometa pomyślała chwilę naburmuszona i rzekła - Dobrze, ale ostrzegam- jeśli chociaż jedna opowieść mnie znuży- zrzucę Cię.
Dziewczynka szeptała Komecie tak wzruszające historie, że skruszyła i rozbudziła skalne serce. Żegnały się już jak przyjaciółki. Istotka zeskoczyła na Ziemię i spadała bardzo, ale to bardzo szybko wprost... do oka ubłoconej Kobiety.
Kobieta poczuła jak wiatr wmiótł w jej oko ziarenko piasku. Jednak to nie był zwykły okruszek, bowiem wibrował i wwiercał się głęboko pod powiekę. Zakręciło jej się w głowie, przysiadła więc pod drzewem w starym gaju i zasnęła.
Śniło jej się, że przyszła do niej dziewczynka. Była maleńka jak siarenko piasku, a duszę miała starą jak świat. To świat był jej nauczycielem i przyjacielem. Uwielbiała go słuchać, dlatego też znała dobrze najpiękniejsze i najstarsze baśnie. We śnie przytulała się ona do oka Kobiety i szeptała do niej cichutko. Ta nie słyszała dokładnie, wiedziała tylko, że były to słowa, które kruszą lód serc, wyzwalają potoki łez, otwierają czeluście dusz. Rzekła do Dziewczynki:Wejdź do mojego oka, wejdź do serca. Opowiedz mi wszystkie baśnie, naucz mnie słuchać świata.Dziewczynka uśmiechnęła się i nie zwlekając zrobiła tak, jak jej radziła.
Kobietę obudził jej własny krzyk. Otworzyła powoli oczy i przerażona krzyknęła znowu. Była ślepa na jedno oko! Natychmiast przypomniała sobie sen. W tej chwili usłyszała szept:
-Nie bój się, spokojnie. Straciłaś oko, ale zyskałaś znacznie więcej. Słuchaj uważnie, bo teraz opowiem Ci pierwszą historię. Będzie to baśń o drzewie. Zapamiętaj ją i opowiedz innym.
Tym sposobem, gdy Kobieta wróciła do wioski była na wpółślepa, ale miała serce pełne opowieści. Po latach wszyscy znali ją jako starą Babuchę- Szeptuchę, co najpiękniejsze opowiada bajki. Kolejne pokolenia powtarzały opowieści, które zasłyszały od starej kobiety ślepej na jedno oko. Nikt nie wiedział, że w oku tym siedziała dziewczynka mała jak ziarenko piasku o duszy starej jak świat. I tak, dzięki małej istotce z odległej planety, na Ziemi po dziś dzień opowiada się bajki, baśnie i legendy.
Bądź uważna na to, co wydarza się tobie i wokół ciebie. Pamiętaj, że nawet małe ziarenko piasku może otworzyć drzwi, o których istnieniu jeszcze nie wiesz.
Irmina Kot, listopad 2008, Łódź
skomentuj (0)